Moje początki w dziedzinie fotografii

Nie ma sensu pisać o tym jak zaczynałam bo zaczynam teraz, razem z Wami. Przy Was popełnię wszystkie błędy, przeżyję chwile euforii oraz momenty załamania w których będę chciała sprzedać lustrzankę, a wszystkie zdjęcia usunąć z dysku.

Zacznę od początku.
Jak wiecie (o ile czytaliście zakładkę „O mnie”) prowadzę od około dwóch lat forum motoryzacyjne głównie dla kobiet. Jako administrator oczywiste jest, że próbowałam różnych metod rozwinięcia forum i zdobycia rzeszy użytkowników, czytelników etc. Zaczęło się jeżdżenie na event’y/zloty/targi i robienie zdjęć, ot takich na sztukę, żeby dorzucić je do postu na forum. Zdarzało się, że podpierałam się fotami osób, które także były na tej imprezie, oczywiście podając źródło zdjęć, a nie rzadko pytając autora o pozwolenie. Z czasem robienie zdjęć moją lumią czy pożyczoną cyfrówką przestało wystarczać. Pomyślałam o tym jak nie profesjonalnie wyglądam na zmianę biegając z czerwonym telefonem i zielonym aparatem. Zainwestowałam w lustrzankę (Canon EOS 700D) co było chyba najlepszym co mogłam uczynić. Zakochałam się w fotografii, po części dzięki temu, że znalazłam osoby, które to kochają robić i chętnie podzieliły się wiedzą. Najpierw Adam S. znajomy z mojego miasta, który pokrótce wyjaśnił mi podstawy i to dzięki niemu mój pierwszy wyjazd z lustrem na trening drift’u (bodajże 26 październik 2014) nie skończył się pstrykaniem w trybie AUTO, a odważyłam się użyć trybu Av. Potem miałam przyjemność poznać Marcina R. (Rako Fotografia) z których nawiązaliśmy nawet (jeśli można to tak nazwać) współpracę i planujemy wspólny sezon 2015. Był jeszcze jeden duszek. Natalia S. (jestrudo.pl) po której kilku ciepły słowach zdecydowałam się na udział w zimowym wyzwaniu o którym możecie przeczytać TUTAJ, ba Natalia wybrała nawet jedno moje zdjęcie do podsumowania (to które jest przy poście „Czemu blog?”). Tak to się zaczęło i trwa i trwać mam nadzieję będzie jeszcze długo. Cały czas myślę co mi jeszcze potrzebne i powoli zaczynam kolekcjonować. Na razie jedyne zakupy to:

  • Karta 32GB,
  • torba na aparat,
  • obiektyw stały 50mm, 1.8f,
  • druga bateria

Dzisiaj mam nadzieję, że będzie mi dane nabyć drogą zakupu statyw, ach jak o nim marzę, w sylwestra zamiast niego miałam dwa pudełka po butach i dwie książki Stephena Kinga ;)
W dalszych planach jest:

  • Dodatkowa, niezależna lampa błyskowa,
  • Radiowy wyzwalacz do lamy,
  • spust taki na wężyku,
  • długi obiektyw typowo pod jazdy na torze czy lotnisku.

Wybaczcie moje nieprofesjonalne nazewnictwo, ale za dwa dni mija trzy miesiące z tą maszyną, a sezon zimowy nie sprzyja wizytom na zlotach bo zwyczajnie te nie są organizowane.

To by było na tyle, bądźcie twardzi i trzymacie za mnie kciuki tak jak ja trzymam za Was.

Pozdrawiam
Mariola Sakowicz

Udostępnij wpis na Fejsie