Piosenka roku 2014

Mamy już luty 2015 więc ostatnia okazja do podsumowań. Dla mnie 2014 był świetnym rokiem, takim w którym zaszło wiele zmian w moim otoczeniu. Jednak nie to jest dla mnie najważniejsze. Ubiegły rok był rokiem mojego wzmożonego samorozwoju co napawa mnie wewnętrznym zadowoleniem, ale nie o tym teraz. Co do muzyki nigdy nie utożsamiałam się z żadnym konkretnym stylem muzycznym. Lubię niemalże wszystko od hip-hop’u po jazz (nie tylko ten w wolnych chwilach jeśli wiesz o co mi chodzi).

Spora część 2014 roku minęła mi pod muzycznym znakiem Marysi Starosty i Wojtka Sokoła. Ich albumy są dla mnie takim pewniakiem, gdy wsiadam do auta i nie wiem czego chcę słuchać odpalam powyższą parkę. Nie powszednieje, nie nudzi się.

Dalej pozostaję też wierna Adamowi Andrzejowi O.S.T.R. Ostrowskiemu, ale często wracam do starszych płyt, sama nie młodnieję i zwyczajnie mam sentyment. Wtrącając, najlepszy prezent jaki w życiu dostałam to była limitowana wersja płyty Adama i wyjazd na koncert. Nie przywiązuję większej wagi do upominków, ale tego chyba nigdy nie zapomnę.

Ostatnim pewniakiem, który przychodzi mi teraz do głowy jest Imany, odpalana często jak mam pracę w godzinach w których powinnam spać, czyli u starszej pani to każda godzina po 22. Kocham ten głos, jego inność. Sprawdza się dobrze przy gorszych dniach i nastrojach, świetny zamiennik dla „starej” Lipnickiej i Bartosiewicz.

W muzyce cenię albo przekaz albo ciekawy podkład, lubię zarówno muzykę z bardzo mocnym bitem i przekazem, jak i leniwie płynące, melancholijne melodie.

Jak wspomniałam słucham niemalże wszystkiego, ale to nie znaczy, że słucham muzyki jak leci. Tak nie jest.

Nie słucham disco-polo bo zwyczajnie jest to dla mnie muzyka bez przekazu, bez wartości, a podkładów w niej zawartych nie można nazwać podkładami. Nijak nie przemawia do mnie tłumaczenie, że to ma być lekka muzyka do zabawy. W ogóle słowo „muzyka” użyte w jednym zdaniu z „disco-polo” jest dla mnie bluźnierstwem.

Kolejny styl jakiego unikam to typowa muzyka popularna, nazwijmy ją radiówką, której nie słucham nigdy nawet w samochodzie. Serio! Nie mówię, że wszystko co leci w radiu jest złe, ale jako, że bardzo lubię muzykę, nie wyobrażam sobie słuchania „na pusto” przez 30 minut, żeby usłyszeć coś co mi podpasuje.

Mimo, że bardzo lubię polski hip-hop, w końcu na nim się wychowałam, nie cierpię całego bólu jakim jest on przesycony. Ogólnie nie lubię ludzi, którzy non stop narzekają. Nikt mi nie wytłumaczy, że jest źle, nie ma perspektyw czy ktokolwiek jest skazany na porażkę czy życie w biedzie. Jestem zdania, że każdy decyduje o sobie i o tym gdzie się aktualnie znajduje. Tak więc nie dla mnie utwory z przeklinaniem dla przeklinania i hejtami na każdego kto w życiu dorobił się czegoś więcej niż przeciętny raper spod Skierniewic.

Kiedy już ogólniki mamy za sobą przejdźmy do meritum, a mianowicie piosenki, która najbardziej wyryła mi się w pamięci w 2014 roku i w sumie w 2015 także kilkakrotnie do niej wracałam. Piosenka można by pomyśleć, że nie w moim stylu, a jednak. Zapraszam do odsłuchu, a poniżej wyjaśnię pokrótce dlaczego.

YouTube Preview Image

Utwór kojarzy mi się przede wszystkim ze świetnymi ludźmi dzięki którym mogłam ją usłyszeć. Kolejną rzeczą jest to, że włączałam go w wielu ważnych dla mnie momentach ubiegłego roku, przez co „zyskał na randze”. Jak dla mnie sam tekst, podkład oraz teledysk są argumentem do słuchania i wracania do „Down of life”.

Często z muzyką jest tak, że gdy odpalamy coś na słuchawkach, bądź głośnikach już po pierwszej nucie widzimy przed oczami ludzi i zdarzenia. To piękne jak może zamykać w swoich skrzydłach nas i nasze emocje.

Jaka jest Wasza piosenka ubiegłego roku?

 

Pozdrawiam
Mariola Sakowicz

Udostępnij wpis na Fejsie
  • http://fhbj Paula siedlecka

    Mam dokładnie tak samo z muzyka jak Ty,oprócz Starosty i Wojtka leciało u mnie Chi Eldo ;)

    • Mariola_S

      Eldo też bardzo lubię, od dawna, teksty, swoistą nostalgię. Mam wrażenie, że jest prywatnie bardzo ciekawym człowiekiem, a przynajmniej takie sprawia wrażenie.

  • http://tlumaczysko.pl/filolog-moze-poprawnie-przetlumaczyc-dokumentacje-techniczna/ Adam

    Niczego sobie :)

    • Mariola_S

      Co Adamie jest niczego sobie? ;)