Za co ludzie mnie nienawidzą?

Słowem wstępu napiszę, że nie potrafię tu pisać regularnie. Nie potrafię pisać na siłę więc nie będzie postów co dwa tygodnie, ani nawet co miesiąc.

 

Wróćmy do tematu.

Niegdyś jak każda młoda kobieta czułam się taka różna, wyjątkowa.
Ogólnie dalej tak jest, tylko…
Z biegiem lat zniknęła potrzeba pokazania tego innym.

Kiedyś ludzie nienawidzili mnie za…

Własne zdanie i za chęć głoszenia go wszem i wobec.
Chciałam dyskutować ze wszystkimi.
Tłumaczyć coś światu.

Jeśli tego nie ma to za co ludzie nienawidzą mnie teraz?
Za milczenie.
Słuchanie.
Za brak reakcji i przyklaskiwania.
Czasami szkoda mi czasu na mówienie do kogoś kto jest tak zacietrzewiony w swoim, że żaden argument do niego nie dotrze.
Innym razem ktoś zwyczajnie nie jest dla mnie kompanem do rozmowy.

Na palcach jednej ręki zliczę osoby z którymi mogę przegadać całą noc i wiem, że tematów nam nie zbraknie.

I tylko czasem partner zerknie na mnie niepewnie, gdy o 8 zwlekam się z łóżka do pracy po 3 godzinach snu.

Udostępnij wpis na Fejsie